Strona Zespołu Szkół w Smólniku
"Ocalić od zapomnienia - chronimy stare cmentarze "
„Ocalić od zapomnienia – chronimy stare cmentarze” projekt edukacyjny
Cmentarz ewangelicko-augsburski w Ładnym
W ramach realizacji projektu edukacyjnego o mniejszości wyznaniowej na terenie Smólnika i okolic, przedstawiciele Klubu Odkrywców działającego w Zespole Szkół w Smólniku przeprowadzili wywiad z p. Reginą Karkowską ( z pierwszego małżeństwa Reske), mającego na celu przybliżenie historii mieszkańców o korzeniach niemieckich z terenu Ładne-Mursk niedaleko Smólnika.
W XIX wieku wieś była zamieszkiwana przez ludność pochodzenia niemieckiego. Zachowały się pozostałości cmentarza ewangelicko-augsburskiego z lat 1900-1920. Pani Karkowska zamieszkała na tych terenach w roku 1960, wychodząc za mąż za Hermana Reske, który był wyznawcą luteranizmu, ona natomiast katoliczką. Pochodząca z Kresów Wschodnich kobieta stanęła przed problemem aklimatyzacji w nowej społeczności i nowego nieznanego wyznania, jakim był protestantyzm.
Wywiad, który przeprowadziliśmy jest jedynie elementem projektu służącego poznaniu mniejszości wyznaniowej zamieszkującej Ładne-Mursk będących ich „małą ojczyzną”. Przypieczętowaniem naszych działań będzie napisanie publikacji przybliżającej ten fragment historii, którego pozostałością jest stary, zniszczony i zapomniany cmentarz poniemiecki w Ładnym. Nasze plany z tym związane to: zbieranie informacji z różnych źródeł tj. wywiady z mieszkańcami, odszukiwanie wiadomości w archiwum państwowym we Włocławku i Płocku, nawiązanie współpracy z parafią ewangelicko-augsburską we Włocławku i organizacjami zajmującymi się tą tematyką, dotarcie do dzieci, wnuków osób które mieszkały na tym terenie, zbieranie pamiątek w postaci starych zdjęć, dokumentów, przedmiotów.
Chcieliśmy przybliżyć miłośnikom, pasjonatom historii regionu, relacje i wspomnienia p. Reginy Karkowskiej na temat jej rodziny w aspekcie mniejszości wyznaniowej.
Przejdźmy teraz do samego wywiadu:
Klub Odkrywców: W jakich okolicznościach poznała pani swojego przyszłego męża?
Pani Regina: Poprzez swojego najstarszego brata i nic więcej nie mogę dodać - stwierdziła z uśmiechem.
K.O. Czy mogła by pani przedstawić rodzinę męża?
P.R. Najstarszy brat, Fryderyk Reske mieszkał w Stanach Zjednoczonych i nie wiadomo w jakich okolicznościach zmarł. Adolf Reske był właścicielem młyna wodnego w miejscowości Ruda, do dziś pozostały jedynie ruiny. Brat Jan mieszkał na Mursku. Były również dwie siostry: jedna z nich mieszkała w Dobrzyniu nad Wisłą - po II wojnie zaginęła bez wieści, druga- Berta mieszkała we Włocławku, po wojnie wyjechała do Kanady .
K.O. Co może pani powiedzieć na temat swojego męża i jego brata Jana w tym tragicznym okresie?
P.R. Losy braci były różne . Mój mąż Herman podczas wojny ukrywał partyzantów i pomagał im na różne sposoby, w zależności od sytuacji: dostarczał żywność, przekazywał meldunki. Pamiętam, że na wieku ula, który znajdował się w naszym ogrodzie wypisane były wszystkie pseudonimy partyzantów, ale wskutek przeprowadzki gdzieś to zaginęło. Natomiast Jan należał do SS, był gorliwym funkcjonariuszem, dlatego stosunki między braćmi były niekorzystne. Po wojnie za przynależność do SS spędził 5 lat w łagrach radzieckich i nie pozwolono mu wrócić do Polski, tylko przymusowo musiał wyjechać do Niemiec.
K.O. Jaki był stosunek katolików szczególnie księży katolickich do ewangelików?
P.R. Stosunek księży katolickich do protestantów…- po chwili odpowiedziała - Brak tolerancji dla ewangelików. Nieprzyjemne różne sytuacje w życiu codziennym. Lekceważący stosunek do innowierców. Zaczęłam czytać Pismo Święte, którego czytanie było obowiązkiem każdego „innowiercy”, a dla mnie przyjemnością. Zrozumiałam, że wiele rzeczy jest inaczej przedstawianych przez księży katolickich, niż w rzeczywistości było tam napisane w Biblii.
K.O. Wracając do historii, chcielibyśmy się dowiedzieć, jaki był stosunek protestantów do katolików w czasie II wojny światowej?
P.R. Jaki był stosunek- po chwili zawahania odpowiedziała- raczej poprawny, w pewnym stopniu jedni drugim sprzyjali. Po wojnie wszystko wróciło do poprzedniego stanu.
K.O. Czy może pani pamięta nazwiska osób pochodzenia niemieckiego zamieszkujących tereny Murska i Ładnego?
P.R. Tak, pamiętam dużo nazwisk ewangelików z naszego terenu, np: Zielke, Wilhelmina Szulc, Berta Tews, Amelia Zyc, Berta Rhode, Zelke, Reske ,August Zyc, Jan Jabs, Olga Buse, Ekert, Brant.
Dziękujemy bardzo za rozmowę. Przekazana przez Panią wiedza będzie przedmiotem naszych dalszych poszukiwań. Na koniec chcieliśmy powiedzieć krótko o wycieczce, którą odbyliśmy na stary zabytkowy cmentarz poniemiecki. Na miejscu okazało się, że wycięte są krzaki, mogliśmy spokojnie bez przeszkód obejrzeć stare tablice; większość z nich na tyle była zniszczona, że trudno było odczytać napisy. Niektóre nazwiska na nagrobkach pochodzące z lat 20 i 30 XX wieku udało się nam odczytać, np. Melida, Ryske, Metz, Kinzel, Hanke, uwiecznione to zostało na fotografiach.
Mamy nadzieję, że pomoc ze strony wszystkich państwa czytelników, zarówno przy napisaniu tej publikacji, jak i wsparcie finansowe, pozwolą sfinalizować to przedsięwzięcie.
Klub Odkrywców
Opiekun – nauczyciel historii w ZS w Smólniku - p. Leszek Górczyński
Członkowie: Bartłomiej Proszkiewicz, Lidia Ruczewska, Martyna Wisińska, Martyna Zasada
JasełkaW ostatnim dniu zajęć szkolnych, przed świętami Bożego Narodzenia, w zespole szkół z oddziałami integracyjnymi im. Janusza Korczaka w Smólniku odbyły się klasowe wigilie, przeprowadzono jeden z elementów akcji „Cała Polska czyta dzieciom” oraz zostało wystawione przedstawienie pt. „Jasełka na wesoło”. Uczniowie klasy drugiej i trzeciej Szkoły Podstawowej, którzy wystawiali sztukę byli w tym dniu niezwykle przejęci. Jednak tematyka przedstawienia, przepełniona humorem, odpowiednia charakteryzacja i nastrój osób towarzyszących w przedsięwzięciu sprawiły zażegnanie tremy odpowiedni nastrój przedstawienia . wszyscy aktorzy, którzy wcielili się w role postaci z jasełki z niezwykłym oddaniem zagrały określonych bohaterów. Ku miłemu zaskoczeniu dojrzałej części publiczności, dzieci wystawiły obszerną sztukę, wypełnioną bogatymi dialogami, przenikniętymi humorem i zaskakującymi sytuacjami. I tak w bożonarodzeniowej jasełce wystąpiły anioły, Józef i Maryja, trzej królowie i trzej pasterze toczący z sobą spory, Lucyfer, diabły, Herod, Jagna, śmierć i narrator. Przedstawienie odniosło sukces. Obecni na sali rodzice, nauczyciele i zaproszeni goście składali gratulacje i dziękowali gromkimi brawami. Całość przedstawienia została przepięknie oprawiona muzycznie. Szkolny chór i zespół instrumentalny wzbogaciły swym zaangażowaniem całe przedsięwzięcie. Wszystkim zaangażowanym w przygotowanie uroczystości oraz jej przebieg serdecznie DZIĘKUJEMY!!! Na zaproszenie proboszcza parafii w Smólnika, księdza Krzysztofa Graczyka, przedstawienie zostało wystawione również w kościele parafialnym, jako prezent dla wszystkich babć i dziadków z racji ich święta. Po odprawionej mszy w intencji wszystkich obchodzących swe święto 21 i 22 stycznia społeczność lokalna mogła jeszcze raz zobaczyć przedstawienie. Wszystkim zaangażowanym serdecznie DZIĘKUJEMY!!! Organizatorzy: Sylwia Buziewska, Emilia Teper, Wioletta Skrajna
|


